FACEBOOK

Photobucket

INSTAGRAM

Photobucket

Wracam!


Aż mnie przerażenie wzięło jak zobaczyłam, że to już 7 dzień bez dodania posta. Ale ostatnie dni nie były dla mnie najlepsze - upadek że schodów, który skończył się wyjazdem na SOR, gdzie odczekałam swoje przed przyjęciem (kto był ten wie, ile frustracji należy zostawić tam, aby ktoś zwrócił uwagę na potrzebującego). Ale nie skończyło się tragicznie. Na szczęście tylko zbite przedramię oraz pośladek. Ale ja jak to ja, w panikę wpadłam większą, niż było to potrzebne, gdy ręka nagle zaczęła robić się zimna, zdrętwiała, a ja ani nią ruszyć, ani zgiąć...ale co najważniejsze - małemu nic się nie stało, bo o to martwiłam się najbardziej. Do tego wszystkiego doszły sprawy związane z organizacją ślubu (gdzie usłyszałam, że muszę mieć zgodę rodziców aby dostać sakrament). I co oprócz tego? Pożegnałam Niebieskiego. Niebieski był moją 14-letnia papużką falistą. Odszedł najprawdopodobniej na niewydolność serca. Po kilku latach od wykrycia chorych nerek i półtora roku od początku walki z nowotworem. Owdowiał swoją rok młodszą Żółtą, której natychmiast znalazłam nowy dom, z nowym towarzyszem. I chociaż mogłabym powiedzieć, że wracam do siebie po tym przeżyciu - nie da się powiedzieć, że nie boli. Ten, kto przywiązał się nawet do rybki, czy ślimaka, będzie przeżywał śmierć.

Komentarze

  1. Jaki śliczny! Szkoda ptaszka :'/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to jest najbardziej bolesne w posiadaniu zwierząt :(

      Usuń
  2. Uważaj na siebie i małego!!! W takie depresyjne dni, to tylko kocyk i łóżko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziemy uważać, będziemy:) to już mój drugi upadek w miesiącu:(

      Usuń
  3. Oj, współczuję serdecznie utraty małego towarzysza. Ale najważniejsze, że upadek nie miał poważniejszych konsekwencji zdrowotnych dla Ciebie i małego. Trzymajcie się!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo, a kiedy ślub planujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najszybciej jak to możliwe - nie chcemy robić żadnego wesela, tylko skromnie sam ślub:)

      Usuń
  5. U nas w domu zawsze było mnóstwo zwierzaków, faliste papugi też mieliśmy bardzo długo! I to prawda, że człowiek się bardzo przywiązuje do takich stworzeń i smutno kiedy odchodzą....

    OdpowiedzUsuń
  6. To prawda, SOR to miejsce idealne do ćwiczenia ludzkiej cierpliwości ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż i tak nie było źle - czekaliśmy około ponad godzinę

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jak mieć świeże warzywa zawsze pod ręką? (Nie potrzebujesz do tego ogrodu!)

5 powodów, dla których wybieram poród w prywatnej klinice

To będzie wybór na całe życie