Posty

FACEBOOK

Photobucket

INSTAGRAM

Photobucket

Jak mieć świeże warzywa zawsze pod ręką? (Nie potrzebujesz do tego ogrodu!)

Obraz
Ile to czasu marzyłam, aby mieć kawałek ziemi, pola, jakiejkolwiek powierzchni aby zaaranżować ogród, który będzie mi dawał pożywienie. Takie, które będzie mi dawać satysfakcję, że zostało wyprodukowane przeze mnie i które będzie kontrolowane od samego nasiona aż po zbiór, takie, które nie będzie zagadką odnośnie jego pochodzenia. No i pomyślałam, że nie ja jedyna. Dzisiaj chcemy wiedzieć, skąd pochodzi marchewka, którą obieramy do surówki, pomidor, który nakładamy naszym dzieciom na kanapkę, czy rzodkiewka, którą przekąszamy na drugie śniadanie. Dla jednych rozwiązaniem na to jest odnalezienie sprawdzonego źródła warzyw i owoców, a dla drugich… własna uprawa! Może myślisz, że fajnie by było mieć własne pomidory, które będą świeże zawsze pod ręką, albo inne warzywa, po które po prostu wyjdziesz na balkon.
Na balkon? Ale jak? Na balkonie masz może pelargonię, bazylię… ale marchewkę? Rzodkiewki? Sałatę? Tak, to jak najbardziej możliwe! Hodowcy z roku na rok zasypują nas nowymi odmianami …

Jak nauczyć się obsługiwać dziecko?

Obraz
Od wczoraj wyskoczył mi już 21 tydzień. Jestem pełna podziwu z jaką prędkością płynie czas i z jakim tempem rośnie Leoś! A jaki robi się ruchliwy! Mam wrażenie, że idzie spać, kiedy ja wstaję a budzi się kiedy ja zasypiam, bo najbardziej mocne kopsy dostaję wieczorem, ale nawet nad ranem budzi mnie swoimi skokami J. I to jest właśnie taki moment, kiedy ten okres noszenia Leosia w brzuszku mógłby się dla mnie nie kończyć. Nawet ostatnio powiedziałam Bartusiowi „wiesz co, mi to tak fajne być w ciąży”, na co Bartuś wybałuszył swoje piękne brązowe oczy i najwyraźniej troszkę go tym zszokowałam (i co się dziwić jak dotychczas przez większość czasu marudziłam i bardzo dawały mi się we znaki te ciemniejsze strony stanu mojego). I chociaż te lepsze strony ciąży zaczęły przykrywać te bardziej przykre, no po prostu nie mogę się doczekać naszego listopadowego spotkania! Chociaż czasem łapie mnie przerażenie upływającego czasu…
Dlatego staram się poświęcać czas na to aby trochę poszerzyć swoją mat…

Ogród dla dzieci - TRUJĄCE ROŚLINY W TWOIM OGRODZIE

Obraz
Jak sięgam pamięcią, ogromną część mojego dzieciństwa spędziłam w ogrodzie. Latem od rana do wieczora uwielbiałam biegać wśród zieleni i przesiadywać w piaskownicy, nawet zima nie była mi straszna do zabaw w ogrodzieJ być może to dlatego teraz nie wyobrażam sobie życia bez roślin, a do teraz mogłabym spędzać czas od rana do wieczora wśród kwiatów J. Sam ogród jest super sprawą dla dzieci, pozwala im się wybiegać, wyszaleć, bawić i poznawać otaczający ich świat, w co zaangażowane jest wszystkie pięć zmysłów człowieka. Być może właśnie wprowadzasz się do nowego domu i chcesz jakoś zagospodarować swoją nową działkę, a może zazielenić sam balkon albo już masz obsadzoną przestrzeń dookoła siebie? Mając dzieci musisz jednak ostrożnie podchodzić do tego, co masz na swoim ogrodzie lub balkonie, wiele roślin, z zewnątrz pięknych może być groźna dla Twojego dziecka. 
Mogą to być rośliny zarówno trujące, o których w życiu byście nie pomyśleli, że mogą zaszkodzić ale i takie, które swoimi cierniam…

Prosta rzecz, która pozwala mi się wyspać w ciąży

Obraz
Odkąd pamiętam, zawsze spałam na brzuchu i nie było żadnej opcji aby mi się udało w innej pozycji (zazdroszczę jeśli Ty potrafisz!) no i tak też zasypiałam w pierwszych miesiącach mojej ciąży. Aż nie zaczęłam czuć się jakbym zasypiała na melonie, chociaż spotkałam się z informacjami, że nawet i w drugim trymestrze ciąży mogę spać na brzuchu. Mogę – ale wcale mi tak wygodnie nie jest a do tego mam wrażenie, że zgniatam Małego. Stąd zaczęły się pojawiać problemy z zasypianiem, potrafiłam przewracać się naprawdę długo, a rano z tego wszystkiego byłam strasznie niewyspana.
No i odkryłam taki fajny gadżet dla kobiet w ciąży – kosztuje od około 100 do 300 zł a sprawia, że w kilka minut mnie nie ma, a do tego ma szerokie zastosowanie. Pewnie część z Was słyszała o tych poduszkach, są one w różnych kształtach, moja jest w kształcie litery C i doskonale się sprawdza już od dobrego miesiąca. Wcześniej zaczęłam formować sobie na taki kształt kołdrę i tak ją właśnie otulać. Oprócz tej, co ja mam z…

Zmiany, zmiany, zmiany...

Obraz
!Od dzisiaj wprowadzamy zmiany!
IT'S A BABY LIFE → MAMA I OGRÓD
Dlaczego?
💗Chciałabym aby temat mojej ciąży i parentingu połączyć z moją ogrodową pasją i dzielić się nią na zmianę z moim ciążowym życiem, lub łączyć oba tematy ze sobą. 
Bądź dalej z nami!💗Zapraszam do dalszego czytania 💗💗💗

To będzie wybór na całe życie

Obraz
Już za tydzień wybije półmetek mojej ciąży! Nie mogę uwierzyć, że tak szybko to zleciało. Początki dosyć mi się dłużyły, miałam wrażenie, że pierwszy trymestr ciągnie się w nieskończoność – ale to pewnie przez jego mało przyjemne cechy charakterystyczne. Jeszcze jakiś czas temu zaczęłam tracić nadzieję na lepsze samopoczucie, a momentami zamartwiałam się, że dostałam nagle cukrzycy i moje zmęczenie i wieczne przytępienie pochodzi stąd albo innych chorób. Tym bardziej, że ostatnie wyniki morfologii krwi trochę odbiegają od normy uniwersalnej, ale jutro wszystkiego się dowiem od lekarza.
Być może nie powinno się chwalić dnia przed zachodem słońca, ale ostatnimi dniami jest lepiej, chociaż czekam aż znów dostanę kopniaka od afrykańskiego niżu czy tam wyżu i moje nadzieje na lepszy, bo drugi trymestr znikną. Co najważniejsze w tym wszystkim…
Chyba zaczynam czuć pierwsze ruchy Leona! Tak, wybraliśmy w końcu imię, nie żaden Antoni ani Amadeusz, tylko Leon, po dziadku.
Co ciekawe…
Leon: - oznacz…

5 powodów, dla których wybieram poród w prywatnej klinice

Obraz
Przychodzi taki moment podczas ciąży, że zaczynasz myśleć, gdzie chcesz urodzić. W jakim szpitalu? Ten przy ul. Takiej, czy tamten na ul. Innej? Wchodzisz w forum, czytasz doświadczenia innych mam, myślisz, że będzie Ci łatwiej podjąć decyzję, ale tak nie jest. Każda mama ma za sobą inne doświadczenia, jedne przyjemniejsze, drugie katastrofalne we wspomnieniach. A przecież – to ma być ten najpiękniejszy moment. Chwila, gdy spotkasz się z wyczekiwanym przez 9 miesięcy maluszkiem.
Z podejrzeniem myślę o tym, że poród nie wywołuje we mnie lęku. Czy to dlatego, że jestem dopiero w połowie drogi, czy dlatego, że silniejsza jest myśl o tym, co mi ten poród przyniesie? W ostatnich dniach Bartuś cierpi na wyrzynające się ósemki. Pamiętam, jak moja dentystka mówiła mi, że gdy i mnie to spotka, będę musiała natychmiast je wyciąć, bo nie mają fizycznie miejsca na to, aby rosnąć i żyć swoim ósemkowym życiem. I wiecie co – bardziej przeraża mnie myśl, że kiedyś będę musiała przez to przejść, niż …