FACEBOOK

Photobucket

INSTAGRAM

Photobucket

Krew, pot i lemoniada



17 tydzień. Na przenoszenie tych przysłowiowych gór czekałam całe miesiące. To teraz powinno mi się chcieć to wszystko, czego dotąd nie miałam siły robić, ale tak nie jest. Drugi trymestr obiecywał mi przypływ nieznanych dotąd pokładów energii, a ja...śpię 14 godzin dziennie. Czy winne są temu wciąż te hormony, czy nie do zniesienia trzydziestostopniowe dni i niewiele łaskawsze noce? Staram ratować się piciem chłodnych napojów, lemoniad z lodem, bez lodu, jednym wiatrakiem z prawej, drugim z lewej strony, a i tak gorąco mi jest we własnej skórze. Na basen nawet nie pójdę z powodów zdrowotnych. Z bardziej podręcznikowych objawów znane mi są na ten 17 tydzień ciąży krwawienia. Z dziąseł oraz z nosa. Ale nie jest to specjalnie męczące tak jak ten niekończący się brak energii. Przez większość życia uwielbiałam spanie na brzuchu, tak, że niemożliwe było zaśnięcie w innej pozycji. Nawet gdy teraz taka pozycja jeszcze nie szkodzi, bo aż wybije trzeci trymestr mogę spać jak mi się spodoba bez szkody dla maluszka, trudno jest mi tak leżeć. Z pomocą przyszedł "wonsz", czyli duża poduszka dla kobiet w ciąży w kształcie litery C. Pozwala mi się ułożyć w taki sposób, że przyjmuję pozycję trochę leżąc na boku, trochę na brzuchu, nie ugniatając go. Warto zakupić taki gadżet, tym bardziej, że na samej ciąży jego przydatność się nie kończy. Poduszka taka jest bardzo pomocna podczas karmienia piersią. Kupić ją można w przeróżnych sklepach internetowych, ja ją zdobyłam stacjonarnie w Smyku. Istnieje kilka wariantów takich poduch, są także w kształcie litery U, cyfer 9 i 7.
To chyba wszystko, co powinnam odczuwać na tym etapie. A na dniach zaczynam rozglądać się za USG połówkowym.
A i w końcu założyłam Instagrama. Postaram się wrzucać coś na niego przynajmniej raz w tygodniu:)
www.instagram.com/litsababylife


Komentarze

  1. Bananowa marta10 czerwca 2019 17:52

    Współczuję, ja jestem w 33TC i chcę zdechnąć. Upał jest. S T R A S Z N.
    Powodzonka ������

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią będę zaglądać na twój instagram.

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuję, byłam z drugim dzieckiem w ciąży przez wakacje, miałam termin na wrzesien, i było to bardzo męczące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, to chyba jeszcze gorzej przechodzić przez ostatnie miesiące w najcieplejsze dni :(

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jak mieć świeże warzywa zawsze pod ręką? (Nie potrzebujesz do tego ogrodu!)

5 powodów, dla których wybieram poród w prywatnej klinice

To będzie wybór na całe życie