FACEBOOK

Photobucket

INSTAGRAM

Photobucket

5 powodów, dla których wybieram poród w prywatnej klinice


Przychodzi taki moment podczas ciąży, że zaczynasz myśleć, gdzie chcesz urodzić. W jakim szpitalu? Ten przy ul. Takiej, czy tamten na ul. Innej? Wchodzisz w forum, czytasz doświadczenia innych mam, myślisz, że będzie Ci łatwiej podjąć decyzję, ale tak nie jest. Każda mama ma za sobą inne doświadczenia, jedne przyjemniejsze, drugie katastrofalne we wspomnieniach. A przecież – to ma być ten najpiękniejszy moment. Chwila, gdy spotkasz się z wyczekiwanym przez 9 miesięcy maluszkiem.


Z podejrzeniem myślę o tym, że poród nie wywołuje we mnie lęku. Czy to dlatego, że jestem dopiero w połowie drogi, czy dlatego, że silniejsza jest myśl o tym, co mi ten poród przyniesie? W ostatnich dniach Bartuś cierpi na wyrzynające się ósemki. Pamiętam, jak moja dentystka mówiła mi, że gdy i mnie to spotka, będę musiała natychmiast je wyciąć, bo nie mają fizycznie miejsca na to, aby rosnąć i żyć swoim ósemkowym życiem. I wiecie co – bardziej przeraża mnie myśl, że kiedyś będę musiała przez to przejść, niż fakt urodzenia naszego synka. Ale mój brak panicznego lęku przed porodem nie oznacza, że jest mi obojętne jego miejsce. Razem z mężem po dłuższych zastanowieniach i wysłuchania opowieści innych Mam zdecydowaliśmy – urodzę w prywatnej klinice.


PO PIERWSZE

Gdy nasz Synek będzie już chciał wyjść na świat, chcę trafić w miejsce, gdzie będę miała pewność, że nie będę nikomu przeszkadzać, gdzie będę potraktowana jak człowiek, kobieta – z godnością i z poszanowaniem intymności. Gdy czytam i słucham opowieści porodowe innych kobiet, tyle samo, co trafiło na przyjazny personel, niczym nie zajętego anestezjologa, tyle samo nie miało tyle szczęścia. A ja bym chciała w 100% wiedzieć, że przyjdzie mi spotkać się z tymi pierwszymi okolicznościami, a w rezultacie - prawdopodobieństwo wynosi 50%. Albo będę miała szczęście, albo nie.

PO DRUGIE

Gdy bóle porodowe przebiją te, które przechodziłam gdy przyszło mi się zmierzyć z zapaleniem miazgi dolnej jedynki, chciałabym uzyskać znieczulenie. I chciałabym mieć pewność, że je otrzymam.

PO TRZECIE

Pierwsze spotkanie z Małym będzie dla nas przełomowym przeżyciem. Chciałabym, aby przez cały czas towarzyszył mi przy tym mój B, i w dzień i w nocy. Chciałabym pierwsze chwile z dzieckiem spędzić we trójkę.

PO CZWARTE

Chciałabym sama zadecydować o sposobie karmienia, oraz chciałabym aby był ktoś, kto mi pokaże jak się to robi. Bardzo zależy mi na tym, aby uniknąć karmienia mlekiem modyfikowanym, ale wiem, że nie jest to takie proste. Dlatego chcę mieć pewność, że będę mogła liczyć na pomoc doradcy laktacyjnego w każdej chwili, gdy będę tego potrzebować.

PO PIĄTE

Nie chcemy i nie będziemy wciskać pracownikom szpitala państwowego kopert z pieniędzmi, aby zapewnili lepszą opiekę i żeby się więcej uśmiechali i byli bardziej uprzejmi. Istnieje możliwość, aby spędzić pobyt w sali jednoosobowej, aby wybrana położna bądź lekarz towarzyszyli nam przy porodzie, bo do takich będziemy mieć większe zaufanie, ale suma wyżej opisanych kosztów będzie przybliżona do tych, za które prywatne kliniki oferują porody.

Po podjętej decyzji pozostało wybrać szpital. Każdy z nich oferuje pakiety w różnych cenach. Ceny zaczynają się od ok. 6 tys. zł nawet do 18 tys. – tu akurat mamy wersję luksusową w warszawskim Medicover, gdzie m.in. nasi rodzimi celebryci wydają na świat potomstwo. Jak zauważyłam, średnia cena utrzymuje się na poziomie 7-8 tys. Zwykle poród SN ma niższą, cenę niż cesarskie cięcie. Koszty te obejmują pakiety, gdzie przeważnie otrzymujemy:
- wizytę konsultacyjną przed porodem
- odpowiednie badania
- poród – gdzie mamy do wyboru SN, bądź CC
- konsultacje ze specjalistami po porodzie
- pobyt w sali jednoosobowej, bądź dwuosobowej
- wizyty konsultacyjne w pierwszych dniach życia dziecka

Jak zauważyłam, problem stanowi ilość takich placówek – niestety nie w każdym mieście dostaniemy takie usługi. I chociaż o części z nich nadal możemy przeczytać w Internecie, należy uważać na datę artykułów. W Szczecinie niestety zamknięto już taką klinikę, a Wrocław niegdyś oferujący poród siłami natury, na dzień dzisiejszy mamy do dyspozycji jedynie cesarskie cięcia, bez informacji o przywróceniu drugiego rodzaju porodu. Z kolei w Gdańsku zamknięty dwa lata temu oddział położniczy, już dzisiaj funkcjonuje z powrotem. Kolejny problem i niepokój wzbudzać może – a co jeśli, coś się wydarzy? Państwowe szpitale dysponują wiadomo, wyższymi stopniami referencyjności, co oznacza, że im większe komplikacje po porodzie, tym lepszą opiekę zapewnią noworodkowi. W takich sytuacjach pacjentka z maluchem transportowane są do odpowiednich placówek.

Myślę więc – jeśli istnieje taka możliwość, aby przeżyć tak ważną chwilę w życiu bez traumatycznych wspomnień, chcę z niej skorzystać. Jestem również ciekawa Waszych opinii – być może któraś z Was chciałaby się podzielić swoimi doświadczeniami?

💗💗💗MAM COŚ DLA WAS💗💗💗

Do wygrania 2 karty podarunkowe do sklepu SMYK
Co trzeba zrobić?
👉Skomentuj poniższy post
👉Zaobserwuj mnie na Instagram https://www.instagram.com/litsababylife/

Zwycięzców wybierzemy na drodze losowania - wyniki już 24 czerwca!

Komentarze

  1. Witam, bardzo potrzebuje tego bonu. Ponieważ mam 4 dzieci i chcę każdemu kupić jakiś prezent, a najlepiej jak wygram dwa
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic trudnego! Jeśli zrobiłaś to co wyżej napisałam, masz szansę wygrać <3

      Usuń
  2. Rodziła 3 razy, zawsze w państwowych szpitalu. Przed prywatnym zniechęciła mnie jedna informacja - że jeśli podczas porodu dzieje się coś nie tak, pojawiające poważne komplikacje, to i tak przewożą do państwowego. Jeśli zaś dziecko po porodzie musi trafić do specjalistycznego szpitala, to istnieje ryzyko, że nie zostanie przyjęte wraz z mamą. Tak przynajmniej to działało, gdy rodziłam kilka lat temu. Ja miałam ciąże w jakimś stopniu zagrożone, więc zależało mi o szpitalach i wysokim stopniu referencyjnosci. Ale mam nadzieję, że u Ciebie wszystko będzie dobrze :) a na pewno poród w prywatnej klinice jest bardziej komfortowy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rodziłam w prywatnym szpitalu za drugim razem i warunki są nie do porównania. Ale być może akurat ja źle trafiłam...chociaż jest tak jak mówisz...szanse pół na pół że będą mili dla pacjenta...

    OdpowiedzUsuń
  4. Na szczęście nie musze rozważać tego teraz, bo nie jestem w ciąży ale przeraża mnie fakt, że kobiety rodzące są traktowane okropnie w państwowych szpitalach. Zmusza się do karmienia piersią, a gdy z jakiś przyczyn matka nie może to jest traktowana z góry. Dodatkowo opieka nie przypomina ludzkiej w żaden sposób i kobiety boją się rodzić szczególnie te, które nie mogą sobie pozwolić na klinikę prywatną. Dla ciebie i maluszka dużo zdrowia, abyś mogła spokojnie rodzić!
    http://nouw.com/luuxyaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy:) niestety taka jest rzeczywistość i to tylko nasila lęk przed porodem u wielu kobiet...

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jak mieć świeże warzywa zawsze pod ręką? (Nie potrzebujesz do tego ogrodu!)

To będzie wybór na całe życie